O nie, to nie będzie recenzja. Nie lubię ich. Kiedy zobaczyłem pierwszy raz okładkę tej książki pomyślałem, że chociaż jest niebieska, zapewne jest to nudny dokument o firmach Nintendo i Sega, produkujących konsole, których nie znam. Znam tylko Pegazusa… Ale nie przeszkodziło mi to wziąć udziału w konkursie, w którym ta książka była do wygrania…
