Wydawało się, że po Pegasusie nigdy nie będę miał już żadnej własnej konsoli. Nie czułem klimatu grania przed tv i mówiłem o sobie „gracz komputerowy, a nie konsolowy”. Ale „nigdy nie mów nigdy” i stało się inaczej. Chronologicznie opisując tę sytuację, warto wspomnieć to, co napisałem w recenzji gry Fallout: Brotherhood of Steel, że „miałem tylko jedną konsolę – Pegasusa i ostatnio w pracy uruchomiłem XBoxa 360.” A przytaczam ten cytat i grę tylko dlatego, żeby pokazać Państwu, że nie kłamię oraz, że pierwszy raz z Playstation 2 miałem do czynienia właśnie z tą grą, ale ogrywałem ją na emulatorze na kompie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konsola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konsola. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 listopada 2019
sobota, 21 września 2019
środa, 7 stycznia 2015
Mario
Mario i Luigi. Znam ich tylko z Pegasusa, mojej pierwszej konsolki, gdzie pojawili się w kilku grach. Taką standardową odsłoną serii, jest pewnie wszystkim znana platformówka, w której idzie się w prawą stronę, wskakuje do rur i walczy ze smokiem. Muzyka w grze jest fajniutka... i to tylko tyle co chciałbym o tym Bohaterze pamiętać.
W inne gry, pojawiające się na PC czy różne konsole nie grałem i wydaje mi się, że zdecydowanie nie chcę ich znać.
Ech... ostatnio z córeczką i Dianą oglądaliśmy na Yt gameplay z gry, w której Mario śmigał po wielkiej kuli! Co za padaka... ;>
Nie lubię Mario!!! Był kiedyś serial dla dzieci Mario i Lugi... starałem się go nie oglądać :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)


