środa, 19 października 2016
czwartek, 25 sierpnia 2016
Fallout: New Vegas
Huuuuura! Przeszedłem po eonach Fallouta: Nowe Vegas!
Hmm… Widzę, że lepiej okazuje emocje pisząc, niż wyrażam je do mikrofonu w filmie. Ale nic to! :D
Hmm 2... Grę kupiłem proszę Państwa w Biedronce w lipcu 2013 roku. Od tamtej pory trzymam ją na dysku.
Film z rozpakowywania gry: ;>
Uwielbiam Fallouta! Prawie tak samo jak Mitologię Cthulhu!
W grę z Bartem nie grałem. Za młody tytuł. Nasze wspólne granie zakończyliśmy w 2008 roku. Ale! ALE! Ostatnio na Steamie Bart obserwował mnie przy pomocy funkcji "Live"… czyli można w sumie uprzeć się, że tytuł ograny ;> wspólnie.
Męczyłem Fallouta 3, muszę do niego wrócić, bo mam bardzo dużo mapy nieodkrytej, chociaż wątek główny i dodatki zaliczyłem. Nowe Vegas sprawiło mi wiele radości. To jest dobry tytuł! Bardzo mnie zaciekawił...
W Fallouta 4 jeszcze nie grałem. Mój komp go nie udźwignie.
Film z moimi osiągnięciami:
Zdjęcia z gry:
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Oddworld: Abe's Oddysee
Wieczorami siedzę z córką przed Tv i oglądamy kanał teleTOON+
- Triki Tiki oraz teleTOON+ play…
Riczka Ticzka robi fajne rzeczy i zazwyczaj się nie odzywam,
ale jak już przychodzi program o grach komputerowych to mogę sobie swobodnie
gadać. I wspominam jak to się kiedyś w gry grało…
Bo gry w zasadzie się nie zmieniają… Strategia to strategia,
a platformórka… to platformówka (chodzi się zazwyczaj w prawą stronę ;) ) Facet,
który opowiada o grach robi to sympatycznie i miło się go słucha. Ostatnio
wspominałem córce takie tytuły jak „Theme Park”, „SimCity 2000” i „SimTown” oraz
mój ukochany „Transport
Tycoon Deluxe”
Ale tym razem napisze o grze, o której nic córce nie
powiedziałem, bo… mało w nią grałem.
Mój stary przyjaciel Kubańczyk kupił od ruskich Oddworld:
Abe's Oddysee na 1 cd… Ależ to było wydarzenie! :D Tylko, że ja nie lubię
platformówek… Owszem, zagrałem chwilę, ale granie samodzielne mnie nie
interesowało. Patrzyłem za to z przyjemnością jak pierwsze etapy pokonuje mój
kolega, a potem słuchałem przez długie godziny jak opowiada o tym tytule…
Mam mieszane uczucia co do tej gry. Nie wiem czasem czy nie
żałuję, że jej lepiej nie poznałem, ale… no właśnie sam nie wiem…
Hello… Hello… - tak gadał główny bohater ??!? ;>
Właśnie zobaczyłem sobie kilka minut filmy na Yt. Nie, nie
żałuję :D
Graliście w to? Macie miłe wspomnienia? ;>
czwartek, 21 lipca 2016
Zepsuta konsola Xbox
Graczem konsolowym nie jestem, gdyż nie umiem obsługiwać
pada… Poważnie! Nie wyobrażam sobie grania w doomowatą grę na tym urządzeniu!
Może gdybym był w ostateczności zmuszony??!?… Ale nie jestem. Gram przy pomocy
myszki i klawiatury, a i tak noobię.
Ale konsola mnie nie parzy. W pracy mam taką, która dawno
temu „wzięła była i się zepsuła”. Postanowiłem ją, ku uciesze dzieci i swojej
naprawić.
Na filmie zmagam się z tym problemem, nawet mi się udaje i…
No cóż! :( Chyba, że wiecie o co chodzi?
sobota, 9 lipca 2016
Fallout: Brotherhood of Steel - recenzja
Z Bartem w to nie grałem, bośmy nie byli gracze konsolowi.
Ale prezentuję Państwu ;) moją pierwszą recenzję gry… Ukazała się na TrzynastymSchronie.
(„tekst o emocjach towarzyszących graniu w grę… z dodatkiem wspomnień i rzeczami technicznymi w tle”)
poniedziałek, 6 czerwca 2016
W co obecnie gram...
Z kronikarskiego obowiązku powiem Wam, że obecnie gram w:
Morrowind – gra, która siedzi na moim dysku od eonów...
…. starusieńki UFO: Enemy Unknown.
Przechodzę go drugi raz....
Fallout: New Vegas
Zacząłem dodatki... Przyjemność dawkuję powoli.
Broken Sword 5: Klątwa Węża
Kocham ten tytuł. Gram z rodziną...
Wasteland
Gra z 1988 roku, miałem wtedy 7 lat. Jako młodzieniec grałem w nią przez chwile, ale mnie zupełnie nie zainteresowała. Jako Redaktor Trzynastego Schronu... chcę ją poznać.
Wiedźmin 3 – dodatek Krew i Wino…
Kawał dobrej gry! :)
Ostatnio przeszedłem na emulatorze PS2 Fallout: Brotherhood of Steel
A Wy w co gracie?
poniedziałek, 23 maja 2016
Mortal Kombat 2
Pierwszy Mortal dostarczył wielu radości, a za chwilę okazuje się, że będzie możliwość pogrania w część 2. „Uuuu… to będzie coś!”
Kiedy zamknę oczy, widzę arenę, w której chlupocze kwas (The Dead Pool) i mroczny las z pradawnymi drzewami, „zaopatrzonymi” z umęczone twarze… (Living Forest). Arena Westland – uwielbiam takie kolory. Jakie cudowne jest logo gry ze smokiem! Ach! Och!
Długo graliśmy w MK2… Ta gra nadawała się żeby siedzieć godzinami i praskać przeciwników nogami i rekami.
Przeciwnik podchodzi i Z HAKA go!!! Podskok i nalot z wyciągniętą nogą, podcięcie… Tak to było po amatorsku u mnie.
MKII włączało się nawet na kilka chwil:
- Trzeba było wyjść z domu za 10 minut – 2 rundy w Mortala…
- Przychodziłeś z dworu i nie wiedziałeś co można porobić – zastanawiałeś się przy grze…
Zawsze grałem Jaxem! Skurczybykiem bardzo dobrze się sterowało. Podobało mi się jak przy Fatality wyrywał ręce…
W drugiej części gry dodano zakończenia pojedynków Babality i Friendship… i nigdy tego nie wykonałem! Fatality to brutalna prawda w tym świecie!
Miałem malutki notesik oprawiony w imitację skóry. Do tej pory go gdzieś mam… Zapisywałem na jego kartkach kombinację klawiszy do ciosów specjalnych : )
Moja miłość do dwóch pierwszych (niech będzie i że do trzeciej też) oznaczała się wieloma rzeczami. Nawet! Zrobiłem sobie strój! (Dostępne dwie wersje, tak jak u Sub-Zero)
Jejku jej! Zapomniałem, że mam również wpis na moim fotoblogu o sobie – Starym Wujku – w świecie gry ;> Byłem postacią ukrytą. Wejdźcie w linka, poczytajcie i zobaczcie unikalne skriny...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















