sobota, 11 lipca 2026

Dink Smallwood


Pamiętacie, jak to jest z tą ludzką pamięcią? Ano… jest zawodna. Zostają tylko emocje! Tedy z grą Dink Smallwood mógłbym powiedzieć, jak dzisiejsza młodzież: „zawsze miałem problem”, ale na szczęście jestem już starym dziadem i zamienię to na: „od pierwszych chwil, kiedy przeczytałem o niej wzmiankę lub recenzję, myślałem o niej”. Grę stworzyli ludzie z Robinson Technologies i została wydana w 1998 roku przez Iridon Interactive, chociaż nie wiem, czy w wyrażeniu „stworzyli ludzie” nie znajduje się tylko jeden człowiek. ;>

niedziela, 19 listopada 2023

Gibbous - A Cthulhu Adventure

Ojejku – westchnąłem zaskoczony, kiedy po ośmiu miesiącach gry ujrzałem ostatnią scenę.

O Gibbous - A Cthulhu Adventure dowiedziałem się z pierwszych skinów w Internecie, gdzieś około roku 2016 kiedy to miała zostać uruchomiona zbiórka na Kickstarterze i patrząc na styl graficzny, zrazu mało mnie zainteresowała. Postrzegałem ją za przygodówkę śmieszną, przygłupią rzekłbyś abstrakcyjną,  a ja takich nie lubię. A przygotówki uwielbiam! Te od LucasArts też. Mitologię Cthulhu kocham!

wtorek, 4 października 2022

Contra III: The Alien Wars (SNES)

 

Kiedy byłem pacholęciem, w Polsce królowała tylko jedna konsola. Był nią Pegasus! Nie lubiąc gier platformowych, ukochałem pierwszą Contrę i jej druga część.

Obcowanie z grami komputerowymi pozwala chorym osobom zapomnieć o nieprzyjemnościach, a mi, w kowidowym szale, Contra III ogrywana na komórkowym emulatorze Super Nintendo -  PS Emu, pozwoliła przetrwać kilkanaście godzin.

poniedziałek, 2 maja 2022

Gauntlet: Dark Legacy (GBA)

Przypuśćmy, że zagrałeś Gauntlet: Dark Legacy nie mając pojęcia o jej bogatym dziedzictwie. Zrazu wyda Ci się, że jest to gra z serii – pomyłka. Przytłoczą Cię hordy wrogów i powtarzalność poziomów, brak rozwoju postaci, "paskudność" wykonania, powolność i nie będziesz "tym złym" kiedy grę wyłączysz.

czwartek, 10 marca 2022

Prince of Persia: The Sands of Time (GBA)

Z Księciem Persji spotkałem się u moich sąsiadów – Barta i Matijanka przy okazji pierwszego grania na PC w ogóle. Było to bardzo dawno temu, a tytuły, które wówczas ogrywałem m.in. – już opisałem. Czy winna była toporna klawiatura, czy raczej brak moich umiejętności, gry platformowe nigdy nie stały się moimi ulubionymi, chociaż na Pegasusie nie miałem wyjścia i w nie grałem.  Na PC do tej pory tego nie robię.

czwartek, 21 października 2021

Baldur’s Gate: Dark Alliance (GBA)

 


Człowiek przez całe życie uczy się grać na różnych platformach i emulatorach. I żyłbym może w błogiej nieświadomości, mając więcej czasu na głupoty, ale do mojej grupy wychowawczej przyszedł nowy... Wychowanek i pokazał mi kilka emulatorów na komórkę.

niedziela, 1 sierpnia 2021

Guerrilla War - Revolution Heroes (Pegasus)

Za czasów Pegasusa miałem bardzo dobry kartridż. Znajdowała się na nim Super Contra, Robocop 2, Chip i Dale 2 oraz opisywana gra, którą znałem jedynie pod tytułem Revolution Heroes. Wiadomym jest wszystkim Wam, że jest to jedynie podtytuł, a pierwszy człon nazwy to Guerrilla War. Czyli poprawnie gra ma nazwę Guerrilla War - Revolution Heroes. Brawo!

poniedziałek, 25 stycznia 2021

Necronomicon: Świt Ciemności

 

Ha! Mam Cię! Teraz już mi nie uciekniesz! Zostałaś ujarzmiona!

Dlaczego piszę w ten sposób o grze na blogu, którego nikt nie czyta? Wytłumaczę się szybko. Nie wiem co myśleć o tej grze, zastanawiam się od wielu lat czy jest warta polecenia, powrotów i czy trzyma klimat Mitologii Cthulhu. Dlatego "ostatnio" przeszedłem ją ponownie, a kiedy chciałem podlinkować "ten" wpis na pewnej grupie fb o grach, zobaczyłem, że wcale go nie ma, bo nic o tej grze nie napisałem. Przejdźmy do wspomnień właściwych.

No, a te jak wiecie, bywają zawodne. Wydaje się, że o grze dowiedziałem się w pierwszej kolejności (synonim tego wyrażenia – na początku) z recenzji w Secret Service. Nie przypominam sobie, że widziałem ją dziale zapowiedzi lub podobnym, to była raczej recenzja. Jako młody fan Cthulhu. (Młody?) Zapragnąłem mieć tę grę i hmm... Czy pomagał mi Bart w jej zakupie przez allegro? Czy ja mam jakieś oryginały albo gra była dołączona do CD-Action? Muszę szybko sprawdzić w Internecie.

Pełna gra znalazła się w  “Ultra Gra” z 2/2002. Pierwsze widzę i słyszę. Ściągnąłem ją w takim razie z emula, chyba że ze sklepu peb.pl? A skoro przywołuję w tym wpisie Barta, to on mi ściągnął i nagrał na dwie płyty cd firmy TDK, które miały kolor turkusowy. Sprawdzę.

poniedziałek, 19 października 2020

Wasteland 3


O tym, że powstaje Wasteland 3 dowiedziałem się chwilę po przejściu części drugiej dnia 24 grudnia 2017 roku. Pierwsze skriny w Internecie pokazywały zmianę otoczenia, z pustynnej na zimową oraz NPC o dziwnym ryju/gębie. Piszę tak, bo nie wiedziałem, czy to osobnik ludzki, a jak wiadomo, orkowie/mutanci twarzy nie mają, a ohydne oblicza. Standardowo pomyślałem sobie, "No! Fajnie, ale mi nie pójdzie"

poniedziałek, 28 września 2020

Grand Theft Auto V (Xbox 360)

 


O Gta V przed zagraniem nie czytałem nic, nie oglądałem filmów na yt, w ogóle mnie nie interesował. No... widziałem urywek jednego filmu, kiedy nasz bohater wyskakiwał z samolotu i bez spadochronu spadał na dach wysokiego budynku, przeturlał się i nie stało mu się nic poważnego. I gdybym nie zaczął pracy w innej grupie wychowawczej u siebie w pracy (Placówka Opiekuńczo – Wychowawcza) nadal bym tej gry nie poznał.

Mój wychowanek miał kilka gier na Xboxa 360 i polecił mi Gta V. "Masz wujku, zagraj, będziesz zadowolony". No to wziąłem, bo co innego miałem zrobić, a po przyjściu do domu odpaliłem grę. Zaczęła się tak, że nie chciałoby mi się w nią dłużej pograć, gdybym nie miał czasu. Akcja w budynku z rabowaniem kasiorki... Potem rozgrywka się zmieniła, a ja ze zdziwienia otworzyłem szeroko japę. O ja pierdykam! To teraz tak gry wyglądają?

No nie teraz, bo ja poznałem ją w 2019, a gra jest z 2013. Jadę samochodem młodym obywatelem ameryki i... nic się nie doczytuje. Wszystko płynnie bangla. Wjeżdżam do miasta, do dużego miasta i jestem nim oczarowany. Z każdą chwilą gra staje się ciekawsza, a motywy historii trzech grywalnych postaci zazębiają się logicznie. Głupio mi to pisać, bo chyba większość z Was zna tę produkcję.

Historia główna, zadania nigdy mnie nie znużyły. Przeplatały się koncertowo. Wątki obyczajowe bardziej mnie interesowały niż akcja i strzelanie. Chwile spokoju wykorzystywałem na zwiedzanie całego terenu i braniu zadań pobocznych. Do tej pory pamiętam, że małym samolotem wystartowałem z piaszczystego lotniska, wylądowałem w mieście, wsiadłem do samochodu i życie bez doczytywania trwało.

Ha! Ci NPC amerykańscy. Gestykulacja, gadanie, darcie mordy i ich problemy. Dobre!

Najbardziej polubiłem Michała, Trevor to normalny człowiek z elementem przygłupa, a młodym obywatelem amerykańskim lubiłem często ginąć :) A to mu się spadochron nie rozpiął, a to mu się zdarzały inne nieprzyjemne wypadki! No co??!? Chyba mogę tak robić w grze wideo? ;>

To była gra, którą odpalałem przez kilka dni w każdej wolnej chwili. Przychodziłem do domu, rozsiadałem się na kanapie i łoiłem. Albo wcześniej robiłem w domu wszystko, żeby mnie potem nic nie rozpraszało.

Zadania poboczne próbowałem brać wszystkie, które akurat zobaczyłem, ale omijałem takie atrakcje jak chodzenie do fryzjera, tatuowanie się (ale wytatuowałem pewnemu kolesiowi coś na klacie), oglądanie filmów w kinie, granie w golfa czy rzutki. Kupowałem ubrania... Trevorem kupiłem sobie nowy garnitur, bo nie chciałem wyglądać jak ja sam w życiu realnym, a okazało się, że natychmiast jest on brudny. Bez sensu! Hmm... z żoną Michała rozegrałem mecz tenisa, nauczyłem się latać, zdałem też kurs skakania ze spadochronem.



Mieszkańcy miasta wydają się żyć własnymi sprawami, chociaż nie sprawdzałem, jakie mają polecenia i co przez cały czas robią. Od czasu do czasu słychać strzały, jacyś... bandyci dokonują swych niecnych czynów, a policja nie pierniczy się z niczym i rozpędzonymi pojazdami w drodze na interwencję rozjeżdża niewinnych przechodniów. Tak samo jak panowie taksówkarze… dzwonię po taryfę, odwracam się, a ona wbita w samochód. Często korzystałem z tego środka lokomocji. 

Pisałem, że oczarowany byłem grafiką, a po kilku dniach zobaczyłem jak wychowankowie grają w Gta 5 na Playstation 4 i tam wszystko wyglądało jeszcze lepiej. Włączyłem film na yt, wersja na mocnego PC robi piorunujące wrażenie. Idę o zakład, że po zobaczeniu tej rozgrywki żaden mięsień na twarzy mi nie drgnął. Nie poczułem się zazdrosny, bo w tej grze przedstawiona historia to podstawa. Dopiero teraz zobaczyłem, że w czasie prologu, pod kominiarkami da się rozpoznać naszych bohaterów .

Gra ogromna, wiele możliwości, a ja nie wiem co napisać. Zrobiła na mnie duże, pozytywne wrażenie, aż zastanawiam się, dlaczego byłem takim ignorantem, że wcześniej nie chciałem jej poznać. Może to przez doświadczenia z poprzednimi częściami, w których przede wszystkim strzelałem do wszystko, co się rusza i tego, co stacjonarne też. Chociaż w tamtych przecież też robiłem zdania!


Podobało mi się, chociaż zastanawiałem się kilka razy, czy gadka szmatka w czasie dojazdu do punktu na mapie, w którym zaczynała się misja, jest irytująca. Nie, nie była.


Muzyka w radio okej! Dużo stacji, których nigdy nie zmieniałem, ale miło było posłuchać relacji o swoich wyczynach na falach eteru.


Stary Wujek

Stare Granie

 

czwartek, 13 sierpnia 2020

Stare plakaty znalezione w piwnicy

Plakaty, plakaciki... kiedyś to było modne. Zwłaszcza wśród rówieśników, którzy czytali Brawo i słuchali gównianej muzyki. Plakatowali pokoje przeróżnymi zniewieściałymi chłopcami i gwiazdami dzięków disco... No, ale nie ja! U mnie wisiały tylko plakaty odpowiedne...

piątek, 17 lipca 2020

The Ultimate DooM



Kiedy dawno temu spotkałem braciszka mojego starego Przyjaciela Marcina, oznajmił mi, że u swojego brata ciotecznego grał w super grę - DoM. 

- DoM? – się wziąłem zamyśliłem, bo chyba takiej nie znałem. Stał przy mnie Bart. On też nie znał gry... DoM.
- Fajnie, fajnie, nie znamy takiej gry – odpowiedzieliśmy, bo jako czytelnicy Secret Service o grach komputerowych wiedzieliśmy wszystko.  
- Tam się chodzi, zabija... - tłumaczył brat Marcina.
- Aaaaaa... DuuM ty k... Duum... Haahahaha..

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Gothic


Sprawa z tą kultową grą, ale nie dla mnie, wygląda następująco. Wyszła ona w 2001 roku, zrobili ją ludzie (czy też Niemcy) z Piranha Bytes, ale na dzień premiery nie miałem do niej dostępu. A kiedy już ją zdobyliśmy z Bartem, mieliśmy o niej tylko takie pojęcie, że to trudna produkcja i można zginąć od ataku szczura. 

piątek, 17 kwietnia 2020

Wolfenstein: The New Order (Xbox 360)



Wolfenstein 3D był jedną pierwszych gier, którą widziałem na PC 386 u Barta. Chyba o tym nie wspominałem? Pograliśmy chwilę, oczywiście zerwała mi "beret z głowy", bo to widok z oczu, strzelanie do niemieckich paskud, pierwsze wpisywanie kodów.  Ale szybko wróciliśmy na dwór, bo takie były czasy… 

środa, 8 kwietnia 2020

poniedziałek, 9 marca 2020

„Gry, w których widziałem Atomowy Rozbłysk”



W najnowszym numerze Schronzina od Trzynasty Schron znalazł się mój tekst „Gry, w których widziałem Atomowy Rozbłysk” Opisałem w nim, wydaje mi się, wszystkie gry z atomowymi eksplozjami, z którymi miałem styczność od początku bycia Operatorem Gier Wideo. Nie wszystkie to gry postapo…

czwartek, 26 grudnia 2019

Xbox 360 - moja trzecia konsola.


Dzisiaj mija rok od zakupu konsoli Xbox 360. 
- Ale co? Kupiłeś ją drugiego dnia świąt? - zapytacie.
- Tak! Zaraz Wam o tym wszystko opowiem.

środa, 27 listopada 2019

Sony PlayStation 2 - moja druga konsola



Wydawało się, że po Pegasusie nigdy nie będę miał już żadnej własnej konsoli. Nie czułem klimatu grania przed tv i mówiłem o sobie „gracz komputerowy, a nie konsolowy”. Ale „nigdy nie mów nigdy” i stało się inaczej. Chronologicznie opisując tę sytuację, warto wspomnieć to, co napisałem w recenzji gry Fallout: Brotherhood of Steel, że „miałem tylko jedną konsolę – Pegasusa i ostatnio w pracy uruchomiłem XBoxa 360.” A przytaczam ten cytat i grę tylko dlatego, żeby pokazać Państwu, że nie kłamię oraz, że pierwszy raz z Playstation 2 miałem do czynienia właśnie z tą grą, ale ogrywałem ją na emulatorze na kompie. 

wtorek, 26 listopada 2019

Command & Conquer: Red Alert 3 - Powstanie



„O jejku, jejku, jej” – pomyślałem miesiąc temu po zagraniu pierwszy raz w Command & Conquer: Red Alert 3 - Powstanie. „To teraz tak wyglądają gry RTS? No, niesamowite. Ciekawie, ładnie… Przeoczyłem rozwój gier w tym gatunku.” Najbardziej lubię Warcrafta 2, grałem też w Command & Conquer, pierwszego Red Alerta i przez chwilę w inne, podobne gry, ale nie jest to mój ulubiony gatunek. W sumie to plasuje się gdzieś pod koniec listy. A potem zobaczyłem, że Red Alert 3: Powstanie jest z 2009 roku. 

Fallout: Brotherhood of Steel


Tak! Jestem graczem komputerowym! Dla mnie znaczy to jednak co innego, niż bycie graczem konsolowym.