sobota, 11 lipca 2026
Dink Smallwood
niedziela, 19 listopada 2023
Gibbous - A Cthulhu Adventure
Ojejku – westchnąłem zaskoczony, kiedy po ośmiu miesiącach gry ujrzałem ostatnią scenę.
O Gibbous - A Cthulhu Adventure dowiedziałem się z pierwszych skinów w Internecie, gdzieś około roku 2016 kiedy to miała zostać uruchomiona zbiórka na Kickstarterze i patrząc na styl graficzny, zrazu mało mnie zainteresowała. Postrzegałem ją za przygodówkę śmieszną, przygłupią rzekłbyś abstrakcyjną, a ja takich nie lubię. A przygotówki uwielbiam! Te od LucasArts też. Mitologię Cthulhu kocham!
wtorek, 4 października 2022
Contra III: The Alien Wars (SNES)
Kiedy byłem pacholęciem, w Polsce królowała tylko jedna konsola. Był nią Pegasus! Nie lubiąc gier platformowych, ukochałem pierwszą Contrę i jej druga część.
Obcowanie z grami komputerowymi pozwala chorym osobom zapomnieć o nieprzyjemnościach, a mi, w kowidowym szale, Contra III ogrywana na komórkowym emulatorze Super Nintendo - PS Emu, pozwoliła przetrwać kilkanaście godzin.
poniedziałek, 2 maja 2022
Gauntlet: Dark Legacy (GBA)
Przypuśćmy, że zagrałeś Gauntlet: Dark Legacy nie mając pojęcia o jej bogatym dziedzictwie. Zrazu wyda Ci się, że jest to gra z serii – pomyłka. Przytłoczą Cię hordy wrogów i powtarzalność poziomów, brak rozwoju postaci, "paskudność" wykonania, powolność i nie będziesz "tym złym" kiedy grę wyłączysz.
czwartek, 10 marca 2022
Prince of Persia: The Sands of Time (GBA)
Z Księciem Persji spotkałem się u moich sąsiadów – Barta i Matijanka przy okazji pierwszego grania na PC w ogóle. Było to bardzo dawno temu, a tytuły, które wówczas ogrywałem m.in. – już opisałem. Czy winna była toporna klawiatura, czy raczej brak moich umiejętności, gry platformowe nigdy nie stały się moimi ulubionymi, chociaż na Pegasusie nie miałem wyjścia i w nie grałem. Na PC do tej pory tego nie robię.
czwartek, 21 października 2021
Baldur’s Gate: Dark Alliance (GBA)
Człowiek przez całe życie uczy się grać na różnych platformach i emulatorach. I żyłbym może w błogiej nieświadomości, mając więcej czasu na głupoty, ale do mojej grupy wychowawczej przyszedł nowy... Wychowanek i pokazał mi kilka emulatorów na komórkę.
niedziela, 1 sierpnia 2021
Guerrilla War - Revolution Heroes (Pegasus)
Za czasów Pegasusa miałem bardzo dobry kartridż. Znajdowała się na nim Super Contra, Robocop 2, Chip i Dale 2 oraz opisywana gra, którą znałem jedynie pod tytułem Revolution Heroes. Wiadomym jest wszystkim Wam, że jest to jedynie podtytuł, a pierwszy człon nazwy to Guerrilla War. Czyli poprawnie gra ma nazwę Guerrilla War - Revolution Heroes. Brawo!
poniedziałek, 25 stycznia 2021
Necronomicon: Świt Ciemności
Ha! Mam Cię! Teraz już mi nie uciekniesz!
Zostałaś ujarzmiona!
Dlaczego piszę w ten sposób o grze na
blogu, którego nikt nie czyta? Wytłumaczę się szybko. Nie wiem co
myśleć o tej grze, zastanawiam się od wielu lat czy jest warta
polecenia, powrotów i czy trzyma klimat Mitologii Cthulhu. Dlatego
"ostatnio" przeszedłem ją ponownie, a kiedy chciałem
podlinkować "ten" wpis na pewnej grupie fb o grach,
zobaczyłem, że wcale go nie ma, bo nic o tej grze nie napisałem.
Przejdźmy do wspomnień właściwych.
No, a te jak
wiecie, bywają zawodne. Wydaje się, że o grze dowiedziałem się w
pierwszej kolejności (synonim tego wyrażenia – na początku) z
recenzji w Secret Service. Nie przypominam sobie, że widziałem ją dziale
zapowiedzi lub podobnym, to była raczej recenzja. Jako młody fan
Cthulhu. (Młody?) Zapragnąłem mieć tę grę i hmm... Czy pomagał
mi Bart w jej zakupie przez allegro? Czy ja mam jakieś oryginały
albo gra była dołączona do CD-Action? Muszę szybko sprawdzić w
Internecie.
Pełna gra znalazła się w “Ultra Gra” z 2/2002.
Pierwsze widzę i słyszę. Ściągnąłem ją w takim razie z emula,
chyba że ze sklepu peb.pl? A skoro przywołuję w tym wpisie Barta, to
on mi ściągnął i nagrał na dwie płyty cd firmy TDK, które
miały kolor turkusowy. Sprawdzę.
poniedziałek, 19 października 2020
Wasteland 3
poniedziałek, 28 września 2020
Grand Theft Auto V (Xbox 360)
O Gta V przed zagraniem
nie czytałem nic, nie oglądałem filmów na yt, w ogóle mnie nie
interesował. No... widziałem urywek jednego filmu, kiedy nasz bohater
wyskakiwał z samolotu i bez spadochronu spadał na dach wysokiego budynku,
przeturlał się i nie stało mu się nic poważnego. I gdybym nie zaczął pracy w
innej grupie wychowawczej u siebie w pracy (Placówka Opiekuńczo – Wychowawcza)
nadal bym tej gry nie poznał.
Mój wychowanek miał kilka gier na Xboxa 360 i polecił mi Gta V. "Masz
wujku, zagraj, będziesz zadowolony". No to wziąłem, bo co innego miałem
zrobić, a po przyjściu do domu odpaliłem grę. Zaczęła się tak, że nie chciałoby
mi się w nią dłużej pograć, gdybym nie miał czasu. Akcja w budynku z
rabowaniem kasiorki... Potem rozgrywka się zmieniła, a ja ze zdziwienia
otworzyłem szeroko japę. O ja pierdykam! To teraz tak gry wyglądają?
No nie teraz, bo ja poznałem ją w 2019, a gra jest z 2013. Jadę samochodem młodym
obywatelem ameryki i... nic się nie doczytuje. Wszystko płynnie bangla.
Wjeżdżam do miasta, do dużego miasta i jestem nim oczarowany. Z każdą chwilą
gra staje się ciekawsza, a motywy historii trzech grywalnych postaci zazębiają
się logicznie. Głupio mi to pisać, bo chyba większość z Was zna tę
produkcję.
Historia główna, zadania nigdy mnie nie znużyły. Przeplatały się koncertowo.
Wątki obyczajowe bardziej mnie interesowały niż akcja i strzelanie. Chwile
spokoju wykorzystywałem na zwiedzanie całego terenu i braniu zadań pobocznych.
Do tej pory pamiętam, że małym samolotem wystartowałem z piaszczystego
lotniska, wylądowałem w mieście, wsiadłem do samochodu i życie bez
doczytywania trwało.
Ha! Ci NPC amerykańscy. Gestykulacja, gadanie, darcie mordy i ich
problemy. Dobre!
Najbardziej polubiłem Michała, Trevor to normalny człowiek z elementem przygłupa,
a młodym obywatelem amerykańskim lubiłem często ginąć :) A to mu się
spadochron nie rozpiął, a to mu się zdarzały inne nieprzyjemne wypadki! No co??!? Chyba mogę tak robić w grze wideo? ;>
To była gra, którą odpalałem przez kilka dni w każdej wolnej chwili.
Przychodziłem do domu, rozsiadałem się na kanapie i łoiłem. Albo
wcześniej robiłem w domu wszystko, żeby mnie potem nic nie rozpraszało.
Zadania poboczne próbowałem brać wszystkie, które akurat zobaczyłem, ale
omijałem takie atrakcje jak chodzenie do fryzjera, tatuowanie się
(ale wytatuowałem pewnemu kolesiowi coś na klacie), oglądanie filmów w kinie,
granie w golfa czy rzutki. Kupowałem ubrania... Trevorem kupiłem sobie
nowy garnitur, bo nie chciałem wyglądać jak ja sam w życiu realnym, a
okazało się, że natychmiast jest on brudny. Bez sensu! Hmm... z żoną Michała
rozegrałem mecz tenisa, nauczyłem się latać, zdałem też kurs skakania ze
spadochronem.
czwartek, 13 sierpnia 2020
Stare plakaty znalezione w piwnicy
Plakaty, plakaciki... kiedyś to było modne. Zwłaszcza wśród rówieśników, którzy czytali Brawo i słuchali gównianej muzyki. Plakatowali pokoje przeróżnymi zniewieściałymi chłopcami i gwiazdami dzięków disco... No, ale nie ja! U mnie wisiały tylko plakaty odpowiedne...
piątek, 17 lipca 2020
The Ultimate DooM
Kiedy dawno temu spotkałem braciszka mojego starego Przyjaciela Marcina, oznajmił mi, że u swojego brata ciotecznego grał w super grę - DoM.


















