poniedziałek, 4 września 2017

Zdjęcia z Albumu Rodzinnego #2 - Stanowiska pracy

W sumie stało się to przez przypadek. Ale moje obecne miejsce do grania… Raczej bardziej do pisania niż grania, uwieczniłem na malowidle. Tym samym moje kompy zostały uwiecznione na dziele sztuki ;>

Hmm… Nie wiem czy Wam mówiłem, ale w swoim życiu miałem jednego nowego kompa. Kupili mi go rodzice w 1996. Korzystałem z niego wspólnie z bratem. Od tamtej pory jadę na kompach złożonych z części, które dostarczył mi Bart. 

Oto przed państwem moje obecne stanowisko…




... oraz jego wersja, którą można śmiało nazwać sztuką.


niedziela, 3 września 2017

Faery Tale Adventure II: Halls of the Dead


Niestety, są takie gry komputerowe, pomimo tego, że je ukochałem, to nigdy ich nie przejdę... – pisałem przy wspomnieniach z gry Albion.

A teraz te same słowa pasują do gry Faery Tale Adventure II: Halls of the Dead. 

niedziela, 16 lipca 2017

Max Payne 2: The Fall Of Max Payne



Jeżeli się nudzisz, coś Cie boli, a może jesteś wkurzony, zły lub wręcz przeciwnie, zadowolony i pełen energii, mam na to odpowiednie remedium. Jest nim rozgrywka w Maxa Payna część 2. 

środa, 12 lipca 2017

Outlander



Bawiąc się w Redaktora Trzynastego Schronu (wiadro, mop i jazda) postanowiłem opisywać gry w klimacie postapokalipsy. Ale zanim je opiszę, to staram się w nie pograć. 

wtorek, 4 lipca 2017

Zaginięcie Ethana Cartera




To nie będzie długi wpis.

Jak wiecie, nie interesuję się nowymi grami. Na początku, o Zaginięciu Ethana Cartera wiedziałem tylko tyle, że wykorzystano w nim technikę fotogrametrii. Twórcy ponoć biegali z aparatem fotograficznym i robili kamykowi tysiące zdjęć z różnych stron, żeby umieścić go grze. I ten wirtualny kamień miał wyglądać realistycznie. To spowodowało, że pomyślałem, że gra mi nie pójdzie.

Drugą sprawą, która niejako zainteresowała mnie bardziej, to sam tytuł. Dla kogoś takiego jak ja (poprawiam krawat i przyjmuje skromną minę) od razu skojarzył się Mitologią Cthulhu. 

piątek, 23 czerwca 2017

Albion

Niestety, są takie gry komputerowe, pomimo tego, że je ukochałem, to nigdy ich nie przejdę... 

Pierwszą taką grą jest Albion, wydany w 1995 roku przez Blue Byte. Jakaż to przepięknie ładna gra rpg... Graficzka jak malowanie, dźwięki natury na planecie, gdzie toczy się rozgrywka - bajkowe, a muuuuzyka, ona jest fantastyczna. Pomimo tego, że od czasu do czasu plumkają „midowe dźwięki”.